A może warto płacić pracownikom?

31/07/19

Czynników mających wpływ na rotację pracowników jest wiele. Dziś chciałbym się skupić na dość prozaicznym a jednak bardzo ważnym powodzie. Produkcja kocha cyfry a nie przepada za intuicją. Menedżerowie produkcji w głównej mierze funkcjonują w świecie cyfr. Jest to jak najbardziej zasadne i rozsądne lecz z drugiej strony czy zawsze skuteczne?

Gdy spojrzymy na konsekwencje rotacji pracowników w organizacjach to można się zastanowić czy jest ona opłacalna dla pracodawców? Pewnie nie. To z jakiego powodu do niej dopuszczają ,skoro najprostszym rozwiązaniem jest podążanie za oczekiwaniem finansowym pracowników. Niby proste a z jakiego powodu nie jest stosowane!

Menedżerowie z firm produkcyjnych potrzebują cyfr. Moje badania, które prowadziłem wśród szefów produkcji pokazały, że mają świadomość szkodliwości rotacji pracowników lecz ze względu na brak możliwości wykonania pomiaru tego zjawiska przyjmują za odnośnik coś co ma wymiar czyli koszt wynagrodzeń. Ponieważ mogą go odnieść do wielu ważnych wskaźników w organizacji typu udział procentowy. Mogą również dzięki niemu wyznaczać konkretne cele do realizacji.

Niestety do tej pory nie spotkałem firmy produkcyjnej, która by zmierzyła starty wynikające z rotacji. Jej wpływ wielokrotnie nie jest  wprost oczywisty. Głównie możemy go zauważyć na poziomie:

  • zwiększenie poziomu pracy osób dozorujących (słabsi pracownicy),
  • spadek zadowolenia pracowników,
  • zwiększenie rotacji,
  • większa ilość problemów na produkcji.

W początkowej fazie wzrostu rotacji powyższe problemy są mało odczuwalne lecz z czasem zaczynają urastać do sporego wyzwania. W firmach gdzie udział czynnika ludzkiego w procesie  produkcyjnym bardziej jest czynnikiem dodatkowym niż znaczącym problematyka jest mniej odczuwalna. W przypadku gdzie udział czynnika ludzkiego jest ważny ponieważ wykorzystuje się umiejętności manualne i/lub logicznego myślenia. Znam przykłady firm gdzie dopuszczono do rotacji trzymając się zasady „pracowników stoi dużo przed bramą”, które do tej pory nie odzyskały dawnej sprawności. Spowodowało to wzrost kosztów pracy w formie ukrytej:

  • zwiekszona ilości reklamacji wewnętrznych,
  • zmniejszenie wydajności na maszynach (czasy przezbrojeń, szybkość reakcji na usterki),
  • zwiększenie ilości zatrudnienia (tą samą pracę wykonują teraz dwie osoby),
  • wzrost ilości reklamacji.

Są to rzeczy, które trudno jest oszacować po stronie kosztowej.

Obecną tendencją jest nacisk na stabilizowanie zatrudnienia. Pewnie można powiedzieć „z jakiego powodu tak późno”. Mechanizm jest do prosty. Rozmawiałem kiedyś z jednym z prezesów dużej spółki giełdowej na temat ustabilizowania rotacji poprzez dopasowanie wynagrodzeń do obecnej sytuacji rynkowej. Z moich wyliczeń wynikało, że jest to kwota około 750 000 zł miesięcznie. Prezes mi powiedział, że to bardzo dużo i on nie da zgody na taki wydatek. Czy to dużo? W skali roku jest to kwota 9 000 000 zł. Kwota robi wrażenie. Jeżeli teraz zestawimy to do obrotu firmy około 2 000 000 000 to daje 0,45%. Dodam, że wartość robocizny w TKW waha się w okolicach 11%.

Kto od samego początku dbał o minimalną rotację? Np. firmy gdzie jest długi okres szkolenia pracownika. To nie jest tak, że zaakceptowali „bezboleśnie” wzrost kosztów. Firmy te przeszły proces poszukiwania rozwiązań, które pomogły zoptymalizować proces. Czemu w wielu przypadkach zakończyło się to sukcesem? Ponieważ byli tam ludzie, którzy odpowiednio zmotywowani (nie mam na myśli pieniędzy bo ten temat był na bieżąco pilnowany przez firmę) poszukali rozwiązań, które pomogły utrzymać koszty produkcji w ryzach.

Iść czy nie iść w kierunku rotacji? To jest dylemat przed, którym staje niejeden szef produkcji. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ze swojej praktyki wiem, w której firmie będzie więcej wyzwań przed zespołem zarządzającym a zwłaszcza niższego szczebla.

Osobiście mam takie marzenie, żeby trafić do firmy, w której jest rotacja powyżej 5% i żeby człowiek zarządzający produkcją pokazał mi, że taka rotacja jest dla niego korzystna.

Komentarze

  1. sabina pisze:

    Bardzo ciekawy wpis. Ja to mam marzenie, aby zamiast na pierwszym miejscu stawiać zyski, pracodawcy stawiali pracowników, bo to oni są motorem napędowym firm.

    1. admin pisze:

      W swojej prawie dwudziestoletniej pracy jako trener spotkała na swojej drodze wiele firm, które stawiają na pracowników. Z tego powodu ciężko je znaleźć ponieważ nie mają rotacji :).

  2. Maciej Pawlik pisze:

    Tomek, dobry tekst. Rotacja to ciche centrum kosztów. Dodatkowo rekrutacja, ogłoszenia o pracę, rozmowy. Dodatkowo w czasach dynamicznego wzrostu wynagrodzeń to nowy pracownik o podobnych umiejętnościach I tak będzie chciał więcej niż stary.

    1. admin pisze:

      Maciej, jest sporo firm gdzie nowy dostaje więcej niż ten, który długo już pracuje w firmie. Ciężko jest mu to wyjaśnić a potem zmotywować do pracy.

  3. FUTU.blog pisze:

    Choć wpis dotyczył produkcji, znalazłem wiele argumentów które można przenieść na mniej rynkowy teren – np. organizację w opiece zdrowotnej.

    1. admin pisze:

      W służbie zdrowia jest dużo trudniej bo to budżetówka. W firmach prywatnych brak działań najczęściej kończy się upadkiem przedsiębiorstwa i to je zmusza do działania.

  4. Karolina Miller pisze:

    Warto placic pracownikom, ale czesto, niestety, pracodawcy o tym nie pamiętają!

    1. admin pisze:

      Pracodawcy kierują się innymi kryteriami niż pracownicy np. budżetem narzuconym przez zagraniczną centralę, oczekiwaniami klienta. To skutkuje wrażeniem, że nie zwracają uwagi na swoich pracowników.

  5. MamAsia pisze:

    W firmach stosujacych rotacje, pracowałam w większości przypadkÓW. CÓż… nie raz musiałam ja i inni pracować razy dwa, gdy zdażył nam się kiepski kandydAt. Nam się to nie opłacało. Pracodawcy jak najBardziej

    1. admin pisze:

      Faktycznie tak jest, że do momentu aż nie dojdzie do kryzysu w organizacji to pracodawcy nie reagują na informację o słabych pracownikach.

  6. Maciej pisze:

    Widać, że wiesz o czym mówisz

    1. admin pisze:

      Dziękuję 🙂

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*